Zostałaś matką? Gratulacje, pewnie się cieszysz. Spokojnie, Twoja ekscytacja z pewnością opadnie do poziomu -1 gdy tylko przydarzy ci się kilka nieprzespanych nocy. Z rzędu. A wszyscy wokół będą pytać: „I jak ci śpi dziecko w nocy?”. Nijak. Zamykasz oczy przy każdej okazji, ziewanie to twoja mina domyślna.

Spokojnie, eksperci od karmienia piersią zapewniają, że dzieci NIE są stworzone do tego, by przesypiać całą noc. Nie niemowlęta.

Niezależnie od tego, ile metod usypiania wprowadzisz, do ilu porad się zastosujesz, Twoje dziecko i tak może budzić się w nocy.

Nie miej do siebie pretensji, nie jesteś złą matką.



Meg Nagle, konsultantka laktacyjna, blogerka i matka trójki dzieci, ma kilka słów otuchy.

- Dzieci karmione piersią będą się budzić w nocy dużo częściej, to biologiczna norma - przekonuje. - I to nie może być traktowane w kategorii problemu. Budzą się z bardzo konkretnego powodu.

A niestety, wiele mam słyszy, że „dziecko w tym wieku powinno już przesypiać noc”. Oliwy do ogrnia frustracji może dodać książka taka jak ta napisana przez mamę dwóch chłopców, Karen Kirsner, która nauczyła swoje noworodki przesypiania ośmiu godzin bez pobudki, gdy mieli odpowiednio 7 i 6 tygodni.

- Mam inne podejście - mówi Meg.

Zgadzam się z nią. Mój pierwszy syn pierwszą noc przespał w wieku pół roku. Drugi później, choć byłam już wtedy mniej zestresowana sytuacją z nocnymi pobudkami. Zaakceptowałam je wiedząc, że dziecko po prostu potrzebuje matczynego mleka.

Kiedy można się niepokoić? Kiedy np. dziecko budzi się co 20-30 minut i nie je, a potrzebuje piersi do zasypiania. Warto zastanowić się nad zastąpieniem jej smoczkiem. U nas zajęło to trzy dni, smoczek pomógł, a nocne karmienia stały się rzadsze. Co nie znaczy, że wyeliminowałam je zupełnie.

Budzić czy nie? Te opinie są podzielone. Jedni twierdzą (są wśród nich lekarze i położne), że „jeśli dziecko się nie budzi, to nie przerywajmy snu”. Inni przekonują, że to niebezpieczne z powodu spadków cukru - dzieci potrzebują regularnego dostarczania mleka również w nocy.

Myślę, że ta kwestia długo pozostanie nie rozwiązana. Jak w wielu przypadkach trzeba zdać się na matczyny instynkt. I pamiętajmy, noworodki i młodsze niemowlęta komunikują się głównie poprzez płacz, nie zawsze chodzi o karmienie, są dzieci, które potrzebują więcej bliskości, czułości, czasem po prostu zapachu mamy. Dajmy dziecku te podstawy bez licytowania się, które jak śpi.