Czuję się czasem winna wagą, jaką przywiązuję do porządku - dziecko nie rozumie stresów wynikających z chęci utrzymania czystości, dla kilkulatka zdenerwowana wybrudzoną kuchnia mama to coś zupełnie niepojętego.


Gdy zostałam mamą po raz drugi, obiecałam sobie więcej luzu. „Poszłam” w BLW, czyli Baby Led Weaning. I z radością zaczęłam obserwować, jak wpływa to nie tylko na apetyt malucha, ale i wiele innych czynności. Potwierdzają to opinie specjalistów, jakie znajduję w książkach. Małżeństwo Minge, Dorota Zawadzka, to tylko jedne z bardziej znanych nazwisk, które popierają samodzielne jedzenie. Okazuje się, że ma to związek nie tylko z brakiem potrzeby wpychania dziecku łyżeczki za łyżeczką.


Co daje dziecku samodzielne jedzenie? Przyjrzyjmy się temu:

Uczy dziecko samodzielności


Ośmiomiesięczny czy nawet półroczny maluszek (bo wtedy można zacząć wprowadzać BLW) od początku wie, że - jak w wypadku chodzenia - podstawowe czynności musi opanować sam.  Dziecko ma poczucie autonomii, mocy sprawczej. To nic innego, jak przekaz wysyłany mu, a mówiący: „Potrafisz i dasz radę!”.


Pomaga rozwijać sprawność manualną


Dziecko manipuluje jedzeniem, palcami, jego chwyty stają się pewniejsze i bardziej skomplikowane. Co więcej, ma to niebagatelny wpływ na integrację obydwu półkul mózgowych.


Dzieci uczą się rozpoznawać własne potrzeby


Zwłaszcza tę podstawową, dotyczącą głodu i sytości. Jedząc samodzielnie dziecko zaczyna rozpoznawać, kiedy jest najedzone. Skąd rodzic, wiecznie wiszący z łyżeczką, ma to wiedzieć?


To świetna zabawa


Tak, zabawa. OK, OK, wiem, co powiedzie: że przy jedzeniu się nie bawi, że posiłek to nie zabawa. Sęk w tym, ż dla maluszków wszystko ma wymiar zabawy. Dziecko ściskające jedzenie na papkę robi to z dziecięcej ciekawości i chęci sprawdzenia „co się stanie, gdy…”. I te proste eksperymenty, testowanie rzeczywistości, mają ogromny wpływ na intelektualny rozwój malucha.


To się opłaca obydwu stronom


Gdy już przebrniesz przez okres bałaganu, zobaczysz, że dziecko siada do posiłków chętnie, akceptując czas spędzany przy stole jako coś naturalnego. Nie gwarantuję, że dziecko wg wielu zapewnień „będzie jadło wszystko”, bo każdy ma swoje preferencje kulinarne. Za to łatwo Ci będzie je zaobserwować. I pamiętaj, dzieci opanowują sztukę samodzielnego jedzenia w dziecku ok 1,5-2,5 lat, ale każde rozwija się inaczej. Im więcej będzie ćwiczyć, tym szybciej nauczy się sprawnie trafiać jedzeniem do buzi. Trening czyni mistrza.