Pamiętasz, gdy twoje dziecko było niemowlęciem i tuliłaś je do piersi? Być może jesteś właśnie matką niemowlaka. A teraz przypomnij sobie, do której tuliłaś bądź tulisz częściej.


Matki częściej tulą dzieci do lewej strony. Co ciekawe, małpy i inne ssaki (np. kangury) robią podobnie i jest to zachowanie znane badaczom od dawna.


Dlaczego tak się dzieje? Tego do końca naukowcy nie potrafią wyjaśnić.


Jedni sugerowali, że ma to związek z dominacją półkul mózgowych (sądzono, że leworęczne matki będą preferowały stronę prawą, ale nie jest to regułą), inni, że taki kontakt umożliwia dziecku wsłuchiwanie się w bicie serca mamy, co działa na bobasy kojąco. Jest jeszcze inna teoria.

Naukowcy z Saint Petersburg State University twierdzą, że gdy matka trzyma dziecko na lewej stronie i patrzy się w jego twarz, lewe oko matki i dziecka przecinają wzrok, a to, co widzą, jest przetwarzane przez ich prawe półkule mózgowe, odpowiedzialne za rozpoznawanie twarzy, orientację przestrzenną, uwagę i pamięć.


- Jeśli nie ma tego kontaktu, dzieje się źle, bo nie zostaje aktywowana prawa półkula mózgu dziecka, odpowiedzialna za interakcje społeczne - mówi Dr Yegor Malashichev w rozmowie z BBC News.


To jeszcze jeden argument mówiący za tym, by dziecko tulić i nosić, o czym już pisałam (LINK) . Nie bójmy się tego, bo dzieci rosną i - uwierzcie - przychodzi czas, gdy nie chcą już wisieć na mamusi jak małe koale. A stwierdzenie „nie noś, bo się przyzwyczai” to jakiś relikt przeszłości.