Każdy ze stratą bliskiej osoby radzi sobie najlepiej, jak potrafi. Jedni chcą o tym rozmawiać, bo czują taką potrzebę, inni unikają i tematu, i ludzi. Nie nam oceniać.
Trochę bolą mnie jednak komentarze, jakie pojawiły się pod tym wpisem na serwisie Wykop. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie nawet, co przeżywa ojciec stojąc przy umierającej córce.
A jednak ludzie osądzać lubią. Ktoś napisał, że to dla pieniędzy i dla rozgłosu. A może dla tego, by siać świadomość, by wzbudzić konieczność rozmowy o chorobach onkologicznych dzieci, bo bez rozmów i świadomości nie ma badań, nie ma potrzeby szukania nowych leków i rozwiązań.
Tak sobie myślę, nim przedstawię tę wzruszającą historię, której bohaterami - wbrew pozorom - nie jest ów autor wpisu, ojciec (dziś już zmarłej córeczki), ale jego dwoje dzieci.
„Mały chłopiec nie powinien nigdy być zmuszony żegnać się ze swoim najlepszym przyjacielem i towarzyszem zabaw. Swoją młodszą siostrą. Tak nie powinno być” - napisał Matt Sooter na Facebooku pod zdjęciem, które zamieścił na swoim profilu. To ten obrazek tak wzruszył cały internet.
Fotografia przedstawia 6-letniego Jacksona, który żegna się ze swoją siostrzyczka Adalynn.
W listopadzie 2016 roku zdiagnozowana u niej glejaka pnia mózgu. W ostatnim czasie symptomy choroby bardzo się zaostrzyły.
„Wczoraj obudziła się uśmiechnięta. To krótkie chwile, kiedy jest sobą sprzed choroby. Już nie może jeść, ani przełykać. Większość czasu śpi" - napisał ojciec dzień przed jej śmiercią. Kilka godzin później dziewczynka już nie żyła.
"Będzie nam brakować naszej dziewczynki, ale jesteśmy też szczęśliwi, że nie musi już walczyć i cierpieć" - napisał zrozpaczony ojciec.